No tak, dlugo, dlugo nie pisalam, i pewnie niedlugo trzeba bedzie nadrobic zaleglosci. I tak wlasnie sobie mysle, iz lepiej bedzie pisac stopniowo niz wszystko naraz, bo od tego nadmiaru mozna zasnac przed monitorem :P Przed wyjazdem, a dokladnie tydzien przed wyjazdem zadzwonili do mnie (w piatek) z agencji fotograficznej (tak, tak, tej samej gdzie Marta byla na castingu), ze za 15 min jest sesja i czy przyjade z mala. Naturalnie troche sie wkurzylam; Marta nie przygotowana - wlosy nie umyte, zeby tam dojechac na miejsce gdzie odbywala sie sesja potrzebowalam troche czasu bo to ok 10km poza miastem, a ja bez srodkow transportu, a Marta i jej choroba lokomocyjna nie pozwala nam na autobus. Wiec powiedzialam, ze niestety chociaz bardzo bym chciala nie dam rady dzisiaj przyjechac.. :( No ale zadzwonili wieczorem i pytaja czy moze dalabym rade nastepnego dnia, tutaj sie zgodzilam, przynajmniej teraz poprosili dzien wczesniej niz 15 min przed sesja. Ale co sie okazalo oni zapisuja imie i inicjal nazwiska, i na sesji byly 2 Marty K. i zadzownili tylko do jednej, a jak ta juz byla, dopiero wtedy okazalo sie ze brakuje mojej Martusi. Tym razem nie musialam jechac tam na miejsce do groty solnej gdzie odbywala sie sesja, tylko do ich biura w centrum. Przyszlam z dzieckiem, patrze a tam zamkniete, musialam czekac na nich ok 20 min zanim sie pojawili - malzenstwo z moze rok starsza corka od mojej Marty, i jeszcze stylistka. Przygotowali Marte, co rowna sie z tym ze nalozyli jej puder na twarz, a jako ze ona ma juz krecone wlosy, "podokrecali" je troche, no i jedziemy do groty, autem wlasciciela agencji. Na wstepnie podkreslilam, ze mala ma chorobe lokomocyjna. Zdjecia z sesji dostepne sa tutaj. Dostalam katalog i wogole jakie bylo moje zaskoczenie gdy zobaczylam swoje dziecko na okladce! ha! :D Zarobila swoje pierwsze 100zl. Duma mnie poprostu rozpiera :)) No tak, zapomnialam dodac, ze gdy wracalismy samochodem z groty, moje dziecko zwymiotowalo w aucie tuz pod domem, w momencie kiedy sie zatrzymalismy ^^ Napewno jej nie zapomna :)) A tak pozatym to wracam w ta sobote do Polski, i wcale nie chce! Ah z nowosci, to napisalam w ostatniej chyba notce, ze zapisalam sie do szkoly na kierunek opiekunka spoleczna. Tak wiec kiedy bylam tutaj w Fi, zadzwonili do mnie ze szkoly z wiadomoscia, iz niestety za malo osob zapisalo sie w tym semestrze i nie otworza kierunku, i moge zostac w szkole ale zapisac sie na inny kierunek, albo wypisac. Wkurzylam sie maxymalnie, szczegolnie ze tam w bb nie moglam nic zalatwic, ale znalazlam sobie szkole szukajac via net. Soo.. bede ratownikiem medycznym za dwa lata, i wtedy przeprowadzka do fi... A o tym co bylo w Fi to jeszcze napisze.. nie wolno tak wszystko na jeden raz, trzeba powoli stopniowo... :P *HIM - Wings of Butterfly* |
| Skomentowali: |
| 17.12.2005 :: 21:48 + 84.40.235.30 znowu to samo... buuuu ;( czemu już nie piszesz :((( ? |
| 13.10.2005 :: 11:29 + ownlog.com no ladnie :) mala gwiazdak ci rosnie :) brawo brawo :) noa le pewnie urode odziedziczyla po mamusi wiec moze jakas sesyjka rodzinna? :) buziaki :) |
| 10.10.2005 :: 01:10 + 62.21.68.246 smartinka pięknie:) |
| 07.10.2005 :: 22:12 + 84.40.235.30 Misteria Noooo, wreeeszcie :):):):):):):):):):) "Ah!"<zachwyt> - tyle odnośnie zdjęć Czekam na ciąg dalszy opowieści :> |
| 06.10.2005 :: 16:51 + 80.50.17.182 try-to-find.ownlog.com masz sliczne dziecko ale o tym chyba dobrze wiesz ;) |
| Ownlog.com ** Wróć |